W niedzielę, 14 września, odbyła się pierwsza wycieczka Pracowni Turystycznej MDK w tym roku szkolnym. Mimo niesprzyjającej pogody spotkaliśmy się w Proboszczowie, by wyruszyć na niespełna dziesięciokilometrową trasę.
Ostrzyca – najwyższy szczyt Pogórza Kaczawskiego (501 m n.p.m.) – to góra położona najbliżej Bolesławca. Tradycyjnie tam właśnie kierujemy pierwsze kroki, rozpoczynając kolejne „sezony” pracowni. Blisko, ciekawie, w pięknych okolicznościach przyrody uczestnicy mogą sprawdzić swoje przygotowanie do zajęć i poznać lub odświeżyć znajomość zasad funkcjonowania pracowni. To także świetny sposób, by osoby rozpoczynające i kontynuujące udział w zajęciach mogły się wzajemnie poznać.
Po krótkim zwiedzaniu Proboszczowa przeszliśmy aleją lipową w stronę majestatycznej „Śląskiej Fujijamy”. Trasa do Rozdroża pod Ostrzycą wiodła „Szlakiem Wygasłych Wulkanów”, znakowanym kolorem żółtym. Znakowanie szlaku było dobrą okazją, by zapoznać najmłodszych – i przypomnieć wszystkim – zasady świadomego i bezpiecznego poruszania się po trasach turystycznych. Wejście na szczyt, znajdujący się na terenie Rezerwatu Przyrody „Ostrzyca Proboszczowicka”, okazało się bardzo wymagające: 445 bazaltowych stopni, które pod wpływem deszczu stały się bardzo śliskie, było prawdziwym testem uważności i … obuwia.
Nagrodą za trud było dotarcie na szczyt i „wejście” w dawny komin wulkanu. Dziś, po milionach lat od ostatniej aktywności nie znajdziemy tu śladów ognia, a jedynie chłodne, bazaltowe skały. Dalekie widoki na górskie szczyty tym razem nie były nam dane, choć przesuwające się nad Sudetami Zachodnimi chmury i mgły miały swój urok.
Widoków nie było również na ostatnią atrakcję wycieczki – ognisku. Niespodziewanie po zejściu z Ostrzycy pogoda się poprawiła: przestało padać, a słońce pozwoliło nam usiąść przy ogniu rozpalonym przez zapobiegliwych turystów w bezpiecznym, wyznaczonym przez Lasy Państwowe miejscu przy wiacie wypoczynkowej.
Zmęczeni, zmoknięci, osnuci dymem z ogniska – ale szczęśliwi – zakończyliśmy wycieczkę w Proboszczowie. Zapraszam do obejrzenia krótkiej fotorelacji i… do zobaczenia na szlaku! Więcej zdjęć TUTAJ.
Tekst: Marcin Sarkowicz
Zdjęcia: Marcin Sarkowicz, Mikołaj Sarkowicz

