Wakacje na ostatniej prostej, zatem czas kończyć ceramiczne dzieła, które powstawały podczas warsztatów. W zajęciach udział brali artyści ze wszystkich grup wiekowych pracowni ceramicznej Joanny Mysłek-Michnowskiej. Najpierw było nadawie kształtów glinianej bryle, suszenie, malowanie, wstępny wypał, a teraz – już poszkliwione dzieła – na kilkanaście godzin ponownie trafią do pieca. Żar nada im niepowtarzalne kolory, często zaskakujące nawet samych twórców. Glina to wyjątkowe tworzywo, a praca z nią niemal intymny ma charakter. Nie dziwota więc, że artyści z biciem serc otwierają furtę pieca, aby przekonać się co my tam mamy na wystawę? Więcej zdjęć TUTAJ.

